Po prostu jestem

Moje zdjęcie
do przodu kroczki dwa-do tyłu jeden lub wcale.ŻYJĘ..JESTEM(Proszę nie kopiować-wszystkie Obrazy i fotki ,wpisy-mojego autorstwa są i niech u mnie zostaną...Dziękuję)

czwartek, 27 listopada 2025

.............Tak jest

 Przyplątała się choroba,u lekarza nie byłam ale to pewnie grypa jest.Katar,kaszel,osłabienie -powolne ruchy-jak ja nie lubię siebie takiej...Przy uporczywym suchym kaszlu leczę się syropem z sosny....No cóż Kiko czeka na obsługę i fajnie że jest bo bym się nie ruszała z łóżka a tak muszę wstać i zająć się członkiem rodziny bo nie jest on winien że ja choruję.Dziś już troszkę lepiej dlatego siadłam do komputera aby się wyżalić i poprawić  sobie samopoczucie...


Kwiatki za szybą okienną na balkonie uśmiechają się do mnie i zachęcają do ruchu,i Kiko siedząc na stole mówi ruszaj się szybciej bo ja chcę się bawić.....

środa, 19 listopada 2025

Dzisiaj środa...

 Spędziłam dzisiaj czas  z ukochaną Osobą,było bardzo fajnie....Nie będę o tym opisywać bo to bardzo osobista sprawa,nie dla interneta....A...Bardzo dz9iekuję..Cały dzień Kiko był sam,ale świetnie sobie poradził.Przywitał mnie spokojnie,z dystansem,,,,,,dał się pogłaskać.Nie jest kotem który cały czas siedzi na kolanach,trzeba na to sobie zapracować.A teraz kilka fotografek



A to takie sobie spokojne kotka zabawy....

wtorek, 18 listopada 2025

nowy-ten listopadowy-Kiko

 

  Godz 6:00 mój wspaniały koteczek którego nazwałam Kiko trąca mnie delikatnie łapką i czeka...Udaję że śpię ale on nie rezygnuje,no cóż trzeba wstać i nakarmić  kociego chłopaka.Dzionek się zaczyna nawet fajnie.Lubię patrzeć na mojego przyjaciela jak rozrabia i nie pozwala mi się smucić.Obym jeszcze mogła wrócić do życia w którym mam pasję, która mnie cieszy.Oglądam na  portalach społecznościowych  jak moi znajomi rysują,malują,zamieszczają z taką wielką radością swoje prace.A ja? No cóż ...maluję w myślach i wierzę że lada moment wezmę pędzel i poprowadzi mnie on do palety,farb,płótna i...namaluję radość!A potem wyjdę do mojego  wspaniałego ogrodu,oprę się o brzozę,lipę ,zamknę oczy i posłucham jesiennych liści, ptaszków posłucham które szykują się do zimy.,W drodze powrotnej  porozmawiam  uśmiechnięta z ludżmi. Obecnie -czuję się bardzo samotna i pomimo że mam  leśny ogródek to prawie nie wychodzę z domu,chyba że muszę  po zakupy spożywcze...Jak cudownie że mam blisko tych najbardziej kochanych,dzięki nim ta samotnośc która jest we mnie się oddala......Ach Babcia K,nie marudż,weż sie w garść.....







No cóż,następny dzionek....

 No cóż,następny dzionek ....Ziiiiimno na zewnątrz,sprawdzał to mój kot w oknie-bardzo szybko zrezygnował i poszedł spać w ciepłe miejsce.Obudził się,przeciągnął i ustawił się do fotografii..Lubi się Kiko fotografować....





Kwiatki jeszcze się do mnie uśmiechają z parapetu na balkonie ,nie mogą być wewnątrz w domu bo zjadł by je Kiko.Nie mogę mieć wcale kwiatów w domu.

poniedziałek, 17 listopada 2025

Popołudnie

 Godz 16 ,otworzyłam okno aby Kiko powyglądał,a On uciekł..nie,nie uciekł z domu,lecz schował się pod tapczan.Dlaczego....Nagle zrobiło się ciemno,bardzo brzydko  i nieprzyjemnie....  


Godz 16:30....jeszcze ciemniej i nie ma na co patrzeć przez okienko-lepiej to prześpię....


Maleństwo smacznie śpi....

niedziela, 16 listopada 2025

Próba-drugi post


 Nie umiem dodac zdjęć...(już wiem o co chodzi...udało się.Jako pierwsze  zdjęcie , to kotek Kiko.Jest u mnie od 2024 roku-to fotka z telefonu)Mój wspaniały koteczek nie pozwala mi malować,bardzo chce pomagać.Kiedyś malowałam bardzo dużo ale od 2019 roku przestałam postrzegać świat w kolorach,stał się szary,bez wyrazu.Nie potrafiłam   zapalić w sobie promyczków słoneczka oraz  zmusić ust do uśmiechu.Nawet jeżeli na siłę modelowałam twarz aby wyglądała na uśmiechniętą to wewnątrz była pustkaTeraz jest już troszkę lepiej,w odzyskaniu równowagi pomaga mi Kiko oraz wspaniali najbliżsi.
A ta fotka to z komputera...Hura,już umiem dodawać zdjęcia,zdolna jestem.

Pierwszy post....

 To takie dziwne....Pogubiłam się w tym blogowaniu i postanowiłam założyć nowy blog po kilku latach nieobecnosci.Może podołam, może dam radę....Zobaczymy.Narazie próby ...Kiedys to namalowałam...

Moja kotka Kiki która była ze mną 20 lat....